• Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size

Sardynia | Le Dune

You need to upgrade your Flash Player

“W miejscu, w którym zatrzymał się czas, z obliczem skierowanym ku błękitnemu morzu, spośród dziewiczych, piaszczystych wydm wyłania się okazały kamienny budynek spowity złotawym tynkiem”  - tak o Le Dune napisał w dniu przybycia do hotelu pewien włoski dziennikarz. Odtąd miał mówić, że piaszczysta dolina Piscinas to jedno z jego najważniejszych odkryć.

Położony na tzw. Costa Verde (Zielonym Wybrzeżu) hotel powstał w odrestaurowanym budynku XIX-wiecznego składu dawnej kopalni srebra, w którym przechowywano galenę i blendę. Minerały przywożone tu pociągiem z płuczek w Naracauli wydobywano w Ingurtosu - starym górniczym miasteczku, które po latach świetności popadło w zapomnienie. Choć opuszczone i ciche, miejsce to stanowi prawdziwy cud natury. Delikatna melancholia skrada się za rogiem niegdyś okazałego, a dziś opustoszałego budynku dyrektora kopalni - budynku zaprojektowanego i postawionego w 1875 roku przez niemieckiego inżyniera Georga Bornemanna jako kopia jednego z zamków Saksonii, z której pochodził budowniczy. Kierując się z Ingurtosu w głąb doliny pokonujemy około 7 kilometrów dzikiej, piaszczystej drogi, prowadzącej pośród dębowych lasów i wonnych jałowców, a nawet – niczym w starym micie – przekraczamy rzekę, oddzielającą dwa światy: ten pędzący i hałaśliwy od zgoła innego, wyciszonego zakątka, jakim jest Le Dune. Podążając trasą starej górniczej kolejki, której ślady pojawiają się od czasu tu i tam, nierzadko napotkamy zamieszkujące dolinę daniele. Gdy docieramy na miejsce natychmiast jasnym się staje, dlaczego w 1985 roku włoskie Ministerstwo Kultury przyznało hotelowi status pomnika narodowego. Na wyróżnienie to złożyły się w równej mierze: historyczny kontekst i wartość artystyczna projektu.

Hotel składa się z trzech budynków, które połączone są małym placem wychodzącym na morze i przepięknym patio z posadzką wyłożoną XVIII-wiecznymi płytkami z terakoty.

Główny budynek, w którym niegdyś składowano blendę, jest jednocześnie największym spośród wszystkich trzech. Składa się on z hallu w formie wyłożonego kamieniem łupanym tunelu, prowadzącego do czynnej całą dobę recepcji, baru American z jego ogromnym kominkiem z sardyńskiego granitu, wreszcie do sali telewizyjnej i piętnastu dwuosobowych pokoi typu Superior.

W centralnym budynku, niegdyś pełniącym funkcję stajni dla koni, które ciągnęły wagoniki z minerałami do doków, urządzono 11 pokoi z łazienkami. Znajduje się tu także terakotowe patio, na którym na miłośników historii Włoch czekają prawdziwe skarby – archeologiczne zdobycze z czasów punickich i rzymskich. Nie powinno nas to dziwić, ponieważ kopalnia i port, będące częścią hotelu, działały już w czasach fenickich.

Trzeci z budynków, położony najbliżej morza, to dawny magazyn galeny. Na pierwszym piętrze budynku znajduje się jedyny w hotelu apartament z imponującym widokiem na plaże Piscinas i wydmy, na parterze zaś – restauracja z tarasem wychodzącym na plażę i sala konferencyjna.

Le Dune dzięki swemu oddaleniu od świata stanowi idealną propozycję dla tych, którzy pragną wyciszenia i relaksu. Z drugiej zaś strony, dzięki doskonałej lokalizacji hotelu, najważniejsze archeologiczne stanowiska i parki narodowe Centralnej i Południowej Sardynii są łatwo osiągalne, a sama wyprawa ku nim stanowi prawdziwą przyjemność – przyjemność jazdy najpiękniejszymi i najbardziej malowniczymi drogami wyspy.